Ja osobiście jestem przeciwna. Fakt, że komuś leki homeopatyczne pomagają nie oznacza, że są skuteczne. Po przeczytaniu mnóstwa artykułów i zapoznaniu się z szeroką gamą opinii na ten temat uważam, że cudowne działanie homeopatycznych leków to efekt placebo.
Po pierwsze, w lekach homeopatycznych nie ma praktycznie żadnej substancji czynnej - rozcieńczenie tej substancji jest tak ogromne, że praktycznie nic z niej nie zostaje. Nawet jeśli założymy, że substancja, w której czynnik ów jest rozpuszczany, ma właściwości "zapamiętujące", to i tak moim zdaniem, całość jest na tyle mizerna i słaba, że nie ma prawa pomóc. Nie oszukujmy się zatem, że przyjmowanie leku homeopatycznego przez kilka dni jest w stanie coś zmienić w naszym organizmie.
Na logikę mogłoby to mieć skutek, gdyby przyjmować taki lek przez lata.
Moim zdaniem w przypadku homeopatii to "wiara czyni cuda" 